Mały i mocarny. Plakat.

Kto nie widział choć jednego na słupie? Kto się nie spotkał z nim w popularnych sieciówkach? Rzecz dziś dostępna, przyjemna dla oka, prosta w użyciu. Ale czy ktoś słyszał o plakacie na lekcjach historii? Powszechnie mało o nim wiadomo, choć wszędzie go pełno. Dlaczego jest mały i mocarny?

W XV wieku

nikt o plakacie nie słyszał. Funkcjonował wtedy jego przodek, afisz – drukowany tekst informacyjny lub reklamowy, do którego drukarz dobierał odpowiednią czcionkę, a całość ozdabiał ornamentem. Afisz okazał się praktyczny, a szybki postęp technik graficznych umożliwiał jego rozwój i upowszechnienie. O ile „ojciec” był po prostu rodzajem rzemiosła, to już „syn” miał przeobrazić się w dziedzinę sztuki.

Henri

Nastaje połowa XIX wieku. Na arenę wchodzi Henri de Toulouse-Lautrec. Postimpresjonista. Malarz. Grafik. Arystokrata. Osoba niepełnosprawna. Twórca uwieczniający życie bohemy XIX-wiecznego Paryża, słynnego Moulin Rouge i innych paryskich kabaretów, teatrów i burdeli. Dusza Montmartru. Ulubionym tematem jego prac były kobiety. To właśnie jego twórczość otworzyła zupełnie nowy rozdział w historii i to on usamodzielnił plakat jako gatunek.

Sztuka uliczna

Szybko okazało się, że najlepszym miejsce do eksponowania plakatów jest ulica – od tysięcy lat miejsce publiczne, żywe i tłumne. To tam informacje łatwo wpadały w oko i przechodziły z ust do ust. W XVIII i XIX wieku tematem plakatów były głównie wydarzenia kulturalne i rozrywkowe – koncerty, widowiska cyrkowe oraz przedstawienia teatralne, do wiadomości publicznej podawano także w ten sposób informacje o poborze do wojska.

Plakat rozwija się na całym świecie. W Anglii tworzy angielski rysownik Aubrey Vincent Beardsley, w Czechach grafik i malarz Alfons Mucha, a w Polsce Stanisław Wyspiański, pionier nowoczesnej polskiej typografii. Równolegle tworzą inni znakomici twórcy polskiego plakatu, m.in.: Jacek Malczewski, Stanisław Kamocki, Teodor Axentowicz oraz artyści Towarzystwa Polskiej Sztuki Stosowanej.

Para idealna

Kiedy na arenę światowej sztuki weszło kino, plakat stał się przekazem intersemiotycznym – poprzez jedno medium (plastykę) pokazywał drugie (film). Ta dwójka okazała się stworzona dla siebie na wiele dziesięcioleci.

Pierwsze plakaty filmowe powstawały w okresie działalności braci Lumiere i Edisona, jednak reklamowały one sam fakt projekcji. Kiedy w początkach XX wieku prym przejęły Stany Zjednoczone, amerykańskie plakaty zaczęto wysyłać wraz z filmem do innych krajów, w tym do Polski. Co ciekawe, nie umieszczano na nich nazwisk aktorów, bo producenci bali się, że ci będą żądali większych gaż. Sytuacja zmienia się w połowie lat 10-tych, kiedy następuje wysyp gwiazd w amerykańskim kinie. Choć projekcje wciąż są czarno-białe, w sztuce plakatu rządzi kolor – im go więcej, tym lepiej.

A w Polsce

plakat narodził się na dobre po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Aż do lat 30-tych rodzimy plakat filmowy był mocno konserwatywny, w przeciwieństwie do często awangardowej polskiej sztuki użytkowej. Miał tylko przyciągać widzów.

Po II Wojnie Światowej polska kinematografia została znacjonalizowana – to państwo produkowało i dystrybuowało filmy, posiadało kina, dochód zszedł na dalszy plan, a na pierwszy wysunęła się  ideologia i wychowanie w jej duchu nowego pokolenia. Sztuka stała się bardziej artystyczna, plakat uwolnił się od komercji, a jego twórcy zaczęli odważnie eksperymentować.

Polska Szkoła Plakatu

to termin oznaczający czas powszechnie uważany za najlepszy dla polskiej sztuki plakatu. Rozpoczął się po okresie stalinizmu. To wtedy plakatem zaczęła się zajmować rzesza artystów, powstawały dzieła niezwykle różnorodne, a ich cechą wspólną była oszczędność formy i lekko ironiczne podejście do tematu. Plakat stał się wręcz recenzją filmu i zerwał ze swoją dotychczasową podstawową funkcją reklamową. Prace powstałe w tym czasie są często wybitne, do dziś są polskim wkładem w światową historię sztuki. Podejmowały nie tylko tematy filmowe, ale i społeczne.

Polską Szkołę Plakatu tworzyło wielu wybitnych, m.in.: Henryk Tomaszewski, Andrzej Pągowski, Eryk Lipiński, Wojciech Fangor, Jan Lenica, czy Franciszek Starowiejski. Tworzyli przepiękne, artystyczne plakaty, pełne malarskości, ze skłonnością do abstrakcji, syntezy, a nawet rebusu – to oglądający musiał znaleźć często ukrytą przenośnię, intelektualne rozwiązanie.

Przemiany ustrojowe

zmieniły w naszym kraju także sztukę plakatu. Kino znowu musiało na siebie zarabiać, do głosu doszły przede wszystkim względy ekonomiczne i plakat znów zaczął reklamować film. Stał się bardziej komunikatywny, zaczęto stosować fotografię, całość zmian dopełniły przemiany i możliwości technologiczne. Obecnie w dobie kultury audiowizualnej plakat pełni tylko małą rolę w całej machinie marketingowej.

W pigułce

W Encyklopedii gier plakat „to plastycznie zakomponowane ogłoszenie publiczne”. Henryk Tomaszewski mówił, że jeżeli plakat jest niewidoczny, to jest plakatem zmarnowanym.

Plakat ma przyciągać jakimś hakiem wizualnym. Ma krzyczeć!

Plakat ma niewielkie rozmiary, ale potrafi być mocarny. Bywa zapisem swojego czasu – przemyca rozmaite informacje odnoszące się do rzeczywistości społecznej. Bywa źródłem historycznym, zapisem stanu świadomości w danej epoce. Plakat spełnia funkcję informacyjną, reklamową – zwraca na coś uwagę w przestrzeni publicznej, estetyczną – co lokuje go w kręgu sztuki, czasem wychowawczo-propagandową. Może pełnić funkcje społeczne, będąc nośnikiem uniwersalnych wartości i haseł zrozumiałych dla wielu.

I takie plakaty dziś widzimy najczęściej. Zmieniają się na nich hasła, bo zmieniają się potrzeby, trendy i problemy świata. Dziś to nie tematy filmowe, a ekologiczne czy społeczne są chętniej podejmowane. Wciąż jednak plakat posługuje się symbolem, metaforą oraz znakiem wizualnym. Potrafi zaszokować, zatrzymać na chwilę, zmusić do myślenia i czasem pomóc. I nawet jeśli jego sens bywa wymagający i trudny, mam nadzieję, że będzie się rozwijał w najlepsze, bo jest nośnikiem ważnej treści w małej formie.

Pozdrawiam ciepło , 

Kaśka

Zapytaj o swój projekt

CZEGO POTRZEBUJESZ?

Współpracuję zarówno bezpośrednio, jak i zdalnie. Każdy temat to też odrębna historia, dlatego projekty wyceniam indywidualnie. 

Zapraszam do INOUT.

2019-12-18T16:00:14+00:00

Dzień dobry

Serdecznie ZAPRASZAM do wizyty na blogu.  Artykuły będą pojawiać się regularnie.

Masz pomysł na wpis? Wszystkie sugestie dotyczące przyszłych tematów mile widziane.

Ostatnie posty